Dzieci rosną za szybko. Mamy opowiadają, za czym będą najbardziej tęsknić

Redakcja
12.08.2019 13:41
A A A
Ząbkowanie bez bólu

Ząbkowanie bez bólu (fot. Shutterstock)

Zdajemy sobie z tego sprawę, gdy patrzymy na zdjęcia, czy podczas rozmów ze znajomymi - dzieci błyskawicznie rosną. I chociaż maluchy każdego dnia czymś nas zaskakują, pewne rzeczy znikają wraz z okresem niemowlęctwa.

Zabawy na macie

- Nie mogłam się doczekać, aż moja córeczka zacznie chodzić. A teraz? Tęsknie za czasami, gdy tylko leżała - śmieje się Zosia. - Wtedy wydawało mi się, że leżenie to nuda, wydawało mi się, że gdy mała będzie mobilna, będziemy mogły więcej razem robić. Fakt, jest teraz o wiele bardziej komunikatywna, ale wspólne zabawy często polegają na tym, że muszę ją gonić, a to nie na tym mi zależało - dodaje. Zosia zdradziła, że nudziło ją to, gdy jej córka leżała na macie i zajmowała się sobą. Uwielbiała wpatrywać się w zawieszone nad jej głową zabawki, próbowała sięgać do piszczałek, "rozmawiała" z bezpiecznym lusterkiem. Wtedy nie doceniała, że dzięki temu, że córeczka nie przemieszcza się się, nie musi mieć oczu dookoła głowy, że nie musi być non stop czujna.

Bęzzębny uśmiech

Beacie będzie brakowało czego innego - uroczego, bezzębnego uśmiechu jej synka. - Oczywiście wciąż uwielbiam to, jak się śmieje. Ale w tamtym uśmiechu było coś wyjątkowego, gdy pokazywał dziąsła, byłam najszczęśliwszą osobą na świecie. Może to dlatego, że to były pierwsze uśmiechy skierowane świadomie właśnie do mnie - zastanawia się Beata. - Pamiętam też, gdy zaczął ząbkować, próbował "gryźć" moje dłonie, te dziąsła zaciskające się na moich palcach, to uczucie nie do podrobienia - wspomina. Czasy, gdy jej syn nie miał zębów wspomina też Kaśka. - Bezzębny Krystian to widok, który zawsze poprawia mi humor. Dobrze, że robiłam dużo zdjęć, bo teraz widzę już tylko dziury po mleczakach, które ustępują miejsca stałym zębom.

Ząbkowanie bez bóluZąbkowanie bez bólu fot. Shutterstock

Drzemki w ciągu dnia

Za czym będzie tęsknić Marta? Jak mówi "za urlopem macierzyńskim, gdzie czas płynął spokojniej". Zdradza, że chociaż wszystko było dla niej nowe i nie zawsze wiedziała, jak postępować, to - mimo wszystko - była spokojna i wiedziała, że wszystko jest tak, jak należy. - Brakuje mi też drzemek w ciągu dnia. Kiedyś kładliśmy się razem i po chwili obydwoje zasypialiśmy. Teraz, nawet gdybym chciała przespać się chociaż pół godziny, mój syn mi nie pozwoli, ma za dużo do zrobienia, a sen w ciągu dnia jest przereklamowany - śmieje się Marta.

Buziaki i przytulanie

- Najbardziej na świecie brakuje mi tych dziecięcych buziaków i ciągłego przytulania się. Maluchy uwielbiają się tulić, całym sobą pokazują, jak ważny dla nich jesteś. Z wiekiem im to przechodzi, przytulenie się do rodzica jest "żenadą" - mówi Jola. Wspomina, że kiedy jej dzieci były młodsze, okazywanie uczuć przychodziło im zdecydowanie łatwiej. A każde słowa w stylu "ty robisz to najlepiej" były wypowiadane prosto z serca, bez żadnego drugiego dna.

Ale dlaczego? Co to?

Monice brakuje z kolei tego, czego… kiedyś miała serdecznie dość. - "Co to, dlaczego, ale po co, jak?" było wypowiadane na jednym wdechu, nieustannie - wspomina. - Mój syn pytał mnie dosłownie o wszystko, a o ile na pierwszych kilka pytań odpowiadałam z chęcią i zaangażowaniem, to z każdym kolejnym "dlaczego?" moja cierpliwość malała. Jedno to to, że na niektóre pytania po prostu ciężko odpowiedzieć. Po drugie: często brakowało czasu, na pytania musiałam odpowiadać robiąc sto różnych rzeczy, a wtedy ciężko o perfekcyjne odpowiedzi - dodaje. Dziś jej syn już tak nie drąży, jego pytania są zupełnie inne. - A gdy czegoś nie wie, po prostu sprawdza w internecie - mówi Monika.

Ząbkowanie bez bóluZąbkowanie bez bólu fot. Shutterstock

Zachwyt światem

Z pytaniami, które zadawały maluchy wiąże się to, za czym tęskni Paulina. - Dziecięca ciekawość świata to coś, co niestety maleje wraz z kolejnymi świeczkami na torcie. Niestety, często to my dorośli jesteśmy odpowiedzialni za to, że dziecko nie chce odkrywać, że nie drąży różnych rzeczy - przyznaje. - Chyba każdemu zdarzyło się pośpieszać dziecko, gdy obserwowało przemarsz mrówek, zbierało dmuchawce. Nim się obejrzymy, nie będzie już tego robiło, nie będzie w ogóle zauważało tego, co dzieje się dookoła. Zamiast wybiegać myślami do przodu, skup się na tym, co dzieje się tu i teraz. Często czekamy na kolejne umiejętności dziecka, nie zwracając uwagi na to, co aktualnie robi. "Dzieci błyskawicznie rosną" - to truizm, ale często o nim zapominamy. Pewne rzeczy wydają nam się banalne, czasem wręcz mamy ich dość, a za jakiś czas będzie nam ich brakować. Cieszmy się więc każdą umiejętnością dziecka, bo jutro może być zastąpiona przez coś nowego.


Przeczytaj także:

Tym straszyli wszyscy dookoła, a okazało się nie takie straszne. Mamy opowiadają o swoich doświadczeniach

Dlaczego niemowlęta płaczą bez łez? Ekspert wyjaśnia

8 zaskakujących faktów o niemowlętach, które każda mama powinna znać. To pomoże zrozumieć niektóre sytuacje