"Gdy pierwszy raz wziąłem dziecko na ręce, inaczej spojrzałem na moją żonę". Wzruszające relacje ojców

Redakcja
29.05.2020 09:46
A A A
Tata z niemowlęciem

Tata z niemowlęciem (Shutterstock/Halfpoint)

Pojawienie się pierwszego dziecka - to rewolucja w życiu każdej pary. Zarówno świeżo upieczona mama, jak i świeżo upieczony tata muszą odnaleźć się w nowych rolach. To jednak nie koniec zmian. Noworodek wymusza zmianę relacji w parze. Związki stają się bardziej dojrzałe, a partnerzy bliżsi niż kiedykolwiek.

Ciąża i poród sprawiają, że całą uwaga skupia się na kobiecie. Nic dziwnego, to ona na świat sprowadza nowe życie. Jednak czynnym, choć nie tak jaskrawym, uczestnikiem całego procesu tworzenia się nowej rodziny jest też mężczyzna. Dziś chcemy jednak głos oddać ojcom. Co czuli? Czego się obawiali? Czego im zabrakło? Zapytaliśmy o to zaprzyjaźnionych ojców. 

Można być jeszcze bliżej?

Daniel ma 32 lata. Ze swoją żoną jest - jak sam mówi - od zawsze. Karolinę poznał w gimnazjum. Ślub wzięli w połowie studiów. Po 14 latach od pierwszego pocałunku na świecie pojawiła się ich pierwsza córka - Katarzyna. Kasia zmieniła w ich życiu wszystko. Nie tylko ich codzienność, lecz także relacje między małżonkami. 

Wydawało mi, że nie możemy stać się sobie jeszcze bliżsi. A jednak myliłem się. Spodziewałem się, że poród to będzie dla mnie wielkie przeżycie. Nie sądziłem jednak, jak bardzo. Wiadomo, że mój trud był bez porównania mniejszy niż mojej żony - nie chcę tego nawet porównywać. Jednak to jest cholernie trudne patrzeć jak najukochańsza osoba znosi tyle bólu, musi włożyć tyle sił, a ty... no właśnie. A ty nic nie możesz zrobić. Nie możesz jej ulżyć, zabrać tego cierpienia, choć tak bardzo by się chciało. 

Daniel asystował swoje żonie przez cały okres porodu. 

Byłem przy niej w każdej minucie. Przypominałem o picu wody, masowałem, wachlowałem, biegałem do położnych, pomagałem żonie się przebrać, pójść do toalety. Dawałem z siebie wszystko. Nie sądziłem, że możemy być tak blisko 

Po porodzie nastąpiły chwile wzruszenia. 

Gdy Kasieńka pojawiła się na świecie, nie mogłem powstrzymać łez. Czułem ogromną wdzięczność do żony. To wszystko jej zasługa! Stworzyła w sowim ciele człowieka, wydała go na świat. Moja żona jest bohaterką!

Gdy pierwszy raz wziąłem dziecko na ręce, inaczej spojrzałem na moją żonę

Karol poznał swoją partnerkę Olę na studiach. Był typem podrywacza, jednak gdy usłyszał, jak Ola mówi o Machiavellim podczas zajęć, zrozumiał, że ta piękna dziewczyna z ostatniego rzędu to ta jedyna. 

W tym związku ja byłem rycerzem, ona damą mojego serca. Zawsze to ja wymyślam randki, wycieczki, robię jej romantyczne niespodzianki.  Gdy Ola zaszła w ciążę chciałem zapewnić jej wszystko co najlepsze

- wspomina Karol.

Wszystko zmieniło się podczas porodu. 

Moja delikatna Ola zmieniła się w prawdziwą boginię wojny. Zawsze cicha i spokojna teraz przejęła inicjatywę. Nigdy nie widziałem jej tak skupionej. Wiedziała, co robić. Pod koniec porodu kazała mi wyjść z sali. Była jednak tak pewna siebie, że nie protestowałem. "Muszę skupić się na sobie" - mówiła. 

Karol wyszedł. Po 30 min położne zawołały go z powrotem do sali. Ola trzymała przy piersi ich syna. 

Ola podała mi Adasia na ręce. Gdy pierwszy raz wziąłem dziecko na ręce, inaczej spojrzałem na moją żonę. Nigdy nie wydawała mi się piękniejsza. Choć była wycieńczona, biła od niej siła i emanował ogromny spokój. Co mogę powiedzieć, zakochałem się na nowo. 

Silne przeżycia ojców

Nasi rozmówcy zgodnie jednak podkreślają, że poród był jedynie mocnym preludium do wyzwań, z jakimi musieli mierzyć się każdego dnia. Nieprzespane noce, zmęczenie codzienną rutyną, pierwsze choroby, ząbkowanie mogą dawać się młodym rodzicom we znaki. 

Umiem spać w każdych warunkach, więc to ja wziąłem na siebie nocne karmienia. Karolina spała w drugim pokoju, a ja podgrzewałem butelkę i karmiłem naszą córkę o 3 w nocy. Rano ucinałem sobie półgodzinną drzemkę w metrze w drodze do pracy. Łatwo nie było, ale przetrwaliśmy

- wspomina Daniel.

Dla Karola szczególnym wyzwaniem okazało się ząbkowanie. Adaś źle znosił dolegliwości związane z wyrzynającymi się zębami. Młody tata czuł się bezradny, nie wiedząc, jak pomóc niemowlęciu. 

Adaś płakał, był marudny, tracił apetyt. Nie wiedzieliśmy co robić. Ola masowała mu dziąsła specjalną szczoteczką i często karmiła piersią. Mnie w aptece farmaceutka poleciła specjalne żele na ząbkowanie. Okazały się bardzo pomocne, zwłaszcza nocą, gdy dziecko budziło się z bólu i nie chciało gryzaka czy przekąski.

Tatusiowe bohaterowie

Tata XXI to tata zaangażowany w pełni w proces wychowania dziecka. Dziś rola ojca nie ogranicza się już do weekendowej wycieczki, jak to bywało generację temu. Zmiana ta jest jednak bardzo korzystna nie tylko dla dzieci, które zyskały wspaniałych opiekunów, lecz także dla samych mężczyzn. 

Zawsze myślałem o sobie jako o mężczyźnie ze stali. Dziecko mnie zmieniło. Odkryłem swoje emocje i zaprzyjaźniłem się z nimi. Bardzo lubię się takiego

- mówi nam Karol. 

Przeczytaj także:

Kamienie milowe rodzicielstwa. Na co najbardziej czekamy?

Dzieci rosną za szybko. Mamy opowiadają, za czym będą najbardziej tęsknić

8 zaskakujących faktów o niemowlętach, które każda mama powinna znać. To pomoże zrozumieć niektóre sytuacje