Rzeczy, które robią dzieci i za które się wstydzimy. Jak sobie z tym psychicznie poradzić?

redakcja
26.05.2020 18:43
A A A
Image Point Fr/Shutterstock

Image Point Fr/Shutterstock (Image Point Fr/Shutterstock)

Mają napady płaczu, głośno krzyczą "nie", biegają po restauracji albo zadają niewygodne pytania. Czy to oznacza, że nasze dzieci są niegrzeczne? Nie, one po prostu się uczą zachowania w różnych społecznych sytuacjach. A jak my wtedy powinniśmy się zachować?

Komunikowanie swoich potrzeb donośnym "nie"

Około drugiego roku życia dzieci zaczynają odkrywać swoją tożsamość i mają większą potrzebę autonomii. Nasz słodki synek czy przemiła córka protestuje przed zjedzeniem śniadania, założeniu nowych butów czy nawet wyjściem na spacer. Coraz częściej padają z ust dziecka "nie". Czasem jest to krótkie i ciche "nie", a czasem przeciągłe i coraz głośniejsze "nieeeee". Dziecko w takiej sytuacji chce sprawdzić, co się stanie jeśli sprzeciwi się rodzicowi, chce samo decydować o sobie, a także zwrócić na siebie uwagę. Jak się komunikować z takim "buntującym się" dzieckiem? Postaraj się wtedy właśnie się z nim porozumieć, nie udawaj, że nie widzisz jego reakcji, nie ignoruj jej. Spróbuj wsłuchać się w jego potrzeby - może jest znudzone, głodne, może ma mokrą pieluchę. Czasem jeszcze około drugiego roku życia, dziecko cierpi z powodu wyrzynających się zębów i to sprawia, że z wesołego malucha zmienia się w marudę z huśtawką nastrojów. 

Zadawaj pytania: "Nie chcesz wyjść na dwór?" "Nie chcesz zjeść śniadania?", "Nie chcesz się wykąpać?". Nie powtarzaj pytań mechanicznie, nawiąż kontakt wzrokowy z dzieckiem. Jest szansa, że dziecko chwilę się zastanowi i jednak zdecyduje się na to, co mu proponujemy. Jeśli złość nie ustępuje, to powiedź: "Jesteś zły i chcesz, żebym o tym wiedział/wiedziała?".

Warto umotywować swoją prośbę - możesz powiedzieć: "Zaraz musimy wyjść do żłobka, więc proszę, żebyś teraz zjadła śniadanie. Jeśli czujesz, że zbliża się napad płaczu, możesz odwrócić uwagę dziecka i zająć go czymś innym.

Co z systemem kar i nagród? "Gdy dziecko zachowuje się w określony sposób dla nagrody lub chcąc uniknąć kary, traci kontakt ze sobą, z własnymi uczuciami i potrzebami. Uzależnia swoje działania od zewnętrznego systemu motywacji. Nie cieszy się z tego, że postępuje dobrze. Nie uczy się troski o innych ani współpracy. Nie doświadcza szacunku dla siebie, nie odkrywa swoich uczuć ani potrzeb. Tak zaczyna się uległość i brak samodzielności w dalszym życiu. Dzieci, które zawsze mówią rodzicom "tak", tracą swoją tożsamość" - pisała w edziecko.pl Zofia Żuczkowska, mediatorka i trenerka komunikacji interpersonalnej wg metody Nonviolent Communication (NVC).

Dziecko jest bardzo towarzyskie i zaczepia nieznajomych

Ciekawość to naturalna cecha dzieci. Podbiegają do znajomych, zaczepiają inne dzieci. Nie ma w tym nic złego. Są jednak sytuacje, kiedy zachowanie dziecka może przeszkadzać. Do nich należy np. bieganie po restauracji, wchodzenie pod stoliki, zaglądanie do talerzy albo dziele się swoimi przekąskami z gośćmi. Goście mają prawo zjeść w spokoju, odpocząć, po to przyszli do restauracji.

Dlatego - jeśli nie ma kącika dla dzieci, postaraj się zająć dziecko zabawą, wyjdź z nim przed restaurację, zabierz z domu jego ulubione zabawki, książeczki i kolorowanki, żeby zająć mu czas. Starszemu dziecku tłumacz, jakie reguły obowiązują w takich miejscach, jak restauracja, kino, muzeum, park i jak się w nich zachowywać.

Pytania: "Dlaczego ten pan ma taki duży brzuch?" "Dlaczego ten chłopczyk jeździ na wózku" czy "Dlaczego ta pani jest brzydka?"

Takie pytanie nie oznaczają, że dziecko jest nieuprzejme, niegrzeczne czy złośliwe. Są dowodem, na to, że dzieci są uważnymi obserwatorami rzeczywistości. Co odpowiedzieć na takie pytanie? Najlepszym wyjściem jest wytłumaczenie dziecku, że np. wszyscy jesteśmy różni, ale trzeba to akceptować. Czasem jeśli wspomniana osoba sama chce dziecku wytłumaczyć, pozwólmy jej na to. Jeśli wiemy, jaka sytuacja doprowadziła do tego, że ktoś jeździ na wózku na inwalidzkim czy porusza się o kulach, to wyjaśnijmy, że ta osoba miała wypadek albo taka się urodziła.

Dr Marta Majorczyk, pedagog, doradca rodzinny z USWPS, doradzała w edziecko.pl, żeby starsze dziecko zapytać "Jak ty byś się czuł/a, gdyby ktoś o tobie tak powiedział?", spróbować wytłumaczyć, że są w życiu sytuacje, kiedy nie zawsze powinniśmy mówić, co myślimy. Tej umiejętności wczuwania się w sytuację drugiej osoby dzieci z czasem się nauczą.


Przeczytaj także:

Ząbkowanie to etap, którego boją się młodzi rodzice. Co pomaga dziecku? Fakty i mity

Dlaczego niemowlęta płaczą bez łez? Ekspert wyjaśnia

8 zaskakujących faktów o niemowlętach, które każda mama powinna znać. To pomoże zrozumieć niektóre sytuacje