Czy wszyscy mamy tyle zębów, ile trzeba? Ile ich powinno być i co z tymi, których nie ma?

Redakcja
20.05.2019 14:16
A A A
Ząbkowanie bez bólu

Ząbkowanie bez bólu (Fot. Shutterstock/Evgeniy Kalinovskiy)

Ile zębów mamy jako dzieci, a ile jako dorośli? Jak nazywają się poszczególne zęby i jaka jest ich rola? Czy możliwe jest, by ktoś miał ich za dużo lub za mało? Podpowiadamy.

Niełatwe początki

Zęby mleczne zaczynają wyrzynać się u niemowląt już w pierwszych miesiącach życia.
Mało które dziecko przechodzi przez ten okres łagodnie. Ząbkowanie wiąże się zazwyczaj
z zaburzeniami snu i apetytu, nadmiernym ślinieniem i gorączką.

Zęby mleczne rosną zazwyczaj od czwartego do trzydziestego miesiąca życia. W tej kwestii nie ma jednak reguł. Czasami rodziców bardzo niepokoi to, że ich dziecko zbliża
się do pierwszych urodzin, a nie ma jeszcze ani jednego zęba. W takiej sytuacji możemy skonsultować się z pediatrą. Z reguły nie jest to jednak nic niepokojącego. U niektórych dzieci proces ten rozpoczyna się po prostu nieco później niż u pozostałych.

Ząbkowanie bez bóluZąbkowanie bez bólu Fot. Shutterstock/Oksana Kuzmina

Ile zębów mlecznych posiada dziecko?

Dziecko powinno mieć 20 zębów mlecznych – osiem siekaczy, cztery kły i osiem trzonowców. Jaka jest rola tych zębów?

- Siekacze służą odgryzaniu kęsów pokarmu. Znajdują się one w pierwszej linii zębowej, dlatego  są widoczne w czasie, gdy mówimy lub się uśmiechamy.

- Kły odpowiadają za odgryzanie i rozrywanie pokarmu. To najdłuższe z zębów,
które są umiejscowione tuż za siekaczami.

- Trzonowce służą miażdżeniu i rozdrabnianiu pokarmu. Te zęby znajdują się na końcu jamy ustnej.

Zęby mleczne wypadają stopniowo w okresie od szóstego do trzynastego roku życia.
W ich miejscu wyrastają zęby stałe.

Ile zębów ma osoba dorosła?

Dorosła osoba posiada 32 zęby – 16 w żuchwie i 16 w szczęce. To osiem siekaczy, cztery kły, osiem przedtrzonowców i 12 trzonowców. Warto zauważyć, że u dorosłych pojawiają
się przedtrzonowce, których nie mają jeszcze dzieci. Znajdują się one między kłami
i trzonowcami. Zęby te służą rozdrabnianiu spożywanego pokarmu.

Gdy zębów jest za dużo lub za mało

Hiperdoncja to sytuacja, w której w naszej jamie ustnej jest za dużo zębów. Przyczyny tego zjawiska nie są do końca jasne. Podejrzewa się jednak, że może być ono związane
z nadmierną produkcją materiału w okresie życia płodowego, z którego tworzą się zawiązki zębów.

Nadprogramowe zęby pojawiają się zazwyczaj w przedniej części szczęki. Mają
one charakterystyczny stożkowy kształt. Obecność takich zębów może prowadzić do licznych powikłań, dlatego z reguły przeprowadza się ich ekstrakcję.

Z kolei hipodoncja to sytuacja przeciwna. W takich przypadkach zębów w jamie ustnej
jest za mało. Wyróżniamy dwa rodzaje tego schorzenia. W hipodonocji pozornej zęby
lub ich zawiązki istnieją, ale nie wyrżnęły się. Z kolei w przypadku hipodoncji prawdziwej zawiązków zębowych w ogóle nie ma.

Problem ten może dotyczyć zarówno zębów stałych, jak i mlecznych. Jego leczenie
jest wieloetapowe i wymaga zaangażowania różnych specjalistów (m.in. ortodonty, stomatologa, protetyka).

Ząbkowanie bez bóluZąbkowanie bez bólu Fot. Shutterstock/Pop Paul-Catalin

Ósemki – dlaczego nie wszyscy je mają?

Sporo pytań wywołuje także kwestia ósemek, znanych jako zęby mądrości. To dlatego,
że część dorosłych je posiada, a część nie.

Ósemki to spadek po naszych przodkach, którym były one potrzebne do rozdrabniania
i przeżuwania nieprzetworzonego pokarmu. Zęby te zaczynają rosnąć, gdy nasza żuchwa
i szczęka są już w pełni ukształtowane. Dzieje się to zazwyczaj w okresie od 17. do 25. roku życia. Jest to zazwyczaj dosyć bolesny proces. Czasami jednak do niego nie dochodzi.

Zdarza się, że na zdjęciach rentgenowskich widoczne są zawiązki tych zębów,
a mimo to ich rozwój z jakichś przyczyn się zatrzymuje. Bywa jednak, że niektóre osoby
nie posiadają nawet zawiązek tych zębów. Nie prowadzi to jednak do problemów
z przeżuwaniem pokarmu czy wad zgryzu. Ich brak jest spowodowany zmianami ewolucyjnymi w budowie szczęki.