Domowe sposoby na dziecięce dolegliwości - stosowano, gdy my byliśmy mali, nie zafundowalibyśmy tego swoim dzieciom

Redakcja
20.05.2019 12:59
A A A
Ząbkowanie bez bólu

Ząbkowanie bez bólu (Fot. Shutterstock/Natalia Lebedinskaia)

Wiele dawnych sposobów na dziecięce dolegliwości stosuje się i zachwala także obecnie. To na przykład inhalacje, które są jedną z najlepszych metod na złagodzenie kataru, czy okłady z liści kapusty, które leczą stany zapalne gardła. Są jednak i takie, o których lepiej zapomnieć.

Spanie na mrozie

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu wystawianie wózków z dzieckiem na balkony w czasie mrozów było jedną z najpopularniejszych metod hartowania. Wielu rodziców wierzyło, że takie zabiegi wzmacniają odporność małych dzieci.

Po latach sposób ten wzbudza spore kontrowersje. Wprawdzie znajdą się rodzice, którzy wystawiają w mroźne dni na balkon na 1-2 godziny wózek z dzieckiem. Jednak pediatrzy z reguły nie pochwalają tej metody. Wózek w tym czasie stoi nieruchomo, a mięśnie dziecka nie pracują. To z kolei w skrajnych przypadkach może skończyć się nawet zamarznięciem. Lepiej więc nie ryzykować i wybrać się z dzieckiem na spacer.

Ząbkowanie bez bóluZąbkowanie bez bólu Fot. Shutterstock/FamVeld

Długa i nieprzyjemna walka z wszawicą

Wszy to powszechny problem, który w dzisiejszych czasach da się rozwiązać m.in. za pomocą różnych preparatów, a także specjalnych grzebieni.

Jednak kiedyś walka z wszawicą nie była taka łatwa jak obecnie. Często zajmowała
ona znacznie więcej czasu, gdyż wiele działań nie przynosiło oczekiwanych rezultatów. Dzieciom, u których wykrywano wszy, obcinano włosy na krótko bez pytania o ich zgodę.
Poza tym głowy dzieci z wszawicą nacierano alkoholem, olejem czy octem. Obecnie wiadomo już, że metody te są nieskuteczne.

Wyrywanie zepsutych zębów

Gdy u dziecka psują się mleczaki, stomatolodzy zazwyczaj podejmują się ich leczenia. Wyrywanie zębów to raczej rzadkość. Kiedyś jednak wyglądało to inaczej. Zdarzało się nawet, że zepsute mleczaki, które wywoływały ogromny ból, wyrywano za pomocą… drzwi.

Tego typu domowe zabiegi z pewnością dla wielu dzieci były wręcz traumatycznym doświadczeniem. Obecnie, gdy dostęp do opieki dentystycznej jest powszechny, trudno wyobrazić sobie korzystanie z tego typu drastycznych metod. Jednak, gdy kilkadziesiąt lat temu dostanie się do specjalisty nie było takie łatwe, ludzie szukali różnych sposobów,
by zniwelować ból.

Ząbkowanie bez bóluZąbkowanie bez bólu Fot. Shutterstock/ChameleonsEye

Trudne ząbkowanie

Ząbkowanie niemowlęce to trudny okres zarówno dla dziecka, jak i rodziców. Niemowlę
jest wówczas bardziej nerwowe niż dotychczas, traci apetyt, ma problemy ze snem. Większość z tych objawów spowodowanych jest uciążliwym bólem dziąseł. O ile w dzisiejszych czasach
w aptekach dostaniemy wiele skutecznych i bezpiecznych produktów, które załagodzą ten stan, o tyle jeszcze kilkadziesiąt lat temu była to jedynie kwestia marzeń.

Wielu rodziców podawało ząbkującym niemowlętom środki przeciwbólowe bez konsultacji
z pediatrą, co było bardzo ryzykowanym działaniem. Stawało się to niebezpieczne, zwłaszcza gdy dawka leku była za duża lub był on niedopasowany do wieku dziecka.

Gdy mówimy o wyrzynaniu mleczaków, warto wspomnieć jeszcze o jednej istotnej kwestii. Kiedyś wśród rodziców rozpowszechnione było przekonanie, że o zęby mleczne nie trzeba dbać, bo te i tak za kilka lat wypadną. Obecnie jednak świadomość tego, że higiena jamy ustnej jest ważna od najmłodszych lat życia, jest już większa. Wszelkie zaniedbania mogą prowadzić do chorób, które przeniosą się z zębów mlecznych na zęby stałe. O zęby dzieci dbajmy więc od najmłodszych lat i uczmy nasze pociechy zdrowych nawyków.